Stal Nysa bierze kasę kosztem innych spółek i mieszkańców
W najnowszym numerze Nowin Nyskich* pojawiła się informacja, że zastępca burmistrza, Pani Ślimak, spłodziła pismo, w którym zawiadamia o konieczności dokapitalizowania jakże ważnej spółki Stal Nysa SA. Gmina przekaże temu pożeraczy publicznych pieniędzy pół miliona złotych.
Wszystko to kosztem mieszkańców i innej spółki miejskiej - AKWA. Jak się bowiem okazuje te pół miliona miały trafić do AKWY, ale spółka ta zrezygnowała z dokapitalizowania!!! Pojawia się zatem pytanie czy działanie prezesowej spółki AKWA, która została powołana na to stanowisko przez Kolbiarza, nie było czasem działaniem na szkodę ów spółki? Rezygnować z kapitalizacji w kryzysowej sytuacji, gdy mamy gigantyczną inflację i wzrost kosztów działalności? To co najmniej podejrzane.
Tracą też mieszkańcy, którzy przecież są uzależnieni od monopolu AKWY i płacą AKWIE pieniądze za wodę i ścieki. Rachunki na pewno nie będą niższe skoro spółka traci możliwość dokapitalizowania.
Jak widać Stal Nysa SA nadal jest nierentowna i to mimo pozyskania sponsora z PSG. Nic dziwnego, w końcu w dokumentach spółki jasno zostało napisane przez prezesa, że ten twór nie przetrwa bez stałego dofinansowywania przez samorząd - czyli przez mieszkańców.
Niektórzy w mieście cieszą się jak szczerbaty sucharem, że mamy w Nysie siatkówkę. Tylko dlaczego koszty tej zabawy mają ponosić wszyscy, nawet ci, którzy mają w nosie odbijanie piłki przez wysoko opłaconych gości? Może niech sobie ten kosztowny bajzel sponsorują miłośnicy tej gry, a nie koszty są uspołeczniane i to w sytuacji gdy drożyzna dobija mieszkańców...
*) Nowiny Nyskie, nr 36, 6.09.2022, s. 4.
Komentarze
Prześlij komentarz