Źle się dzieje w Nysie
Burmistrz Kolbiarz bierze kolejną chwilówkę. Tym razem 5 milionów złotych pożyczy mu Bank Spółdzielczy z Otmuchowa i z Białej. Wcześniej już wziął 15 milionów, również w ramach szybkiego zwrotu. Doszliśmy już do momentu, w którym gmina, aby nie zbankrutować, bierze chwilówki na spłaty poprzednich chwilówek. To już nie spirala zadłużenia, lecz kompletny upadek finansów miasta i gminy. Na co ta kasa? Kolbiarz argumentuje chęć wzięcia chwilówki w ten sposób: "na pokrycie występującego w ciągu 2023 roku przejściowego deficytu budżetu". A czymże jest ten "przejściowy deficyt" ? Niczym więcej jak tylko dwoma sprawami. Po pierwsze władze Nysy fatalnie zarządzają publicznymi pieniędzmi, a budżet jest tylko nic nie wartym skrawkiem papieru wyprodukowanym przez skarbnika Lisonia i przyjętym bez żadnej dyskusji przez nyskich radnych. Po drugie - i to jest istotne - władze Nysy utworzyły spółki, które służą do bezmyślnego marnotrawienia pieniędzy. Jak ustaliły bowiem Nowiny Nys...