Dziura w budżecie: 25 milionów. Władza Nysy załata ją kredytem
Idą ciężkie czasy, politycy partii rządzącej, socjaliści i banksterzy, zapowiadają konieczność oszczędzania, zbierania chrustu, zaciskania zębów. Oczywiście oszczędzać, zaciskać zęby i zbierać chrust na opał mają podatnicy. Rządowo-urzędnicza elita ma to w nosie. Weźmy naszą Nysę. W budżecie na przyszły rok zabrakło urzędnikom/politykom (w Nysie to jedno i to samo) 25 milionów złotych . Oczywiście nikt nie wpadł na pomysł aby urząd po prostu zacisnął pasa i zaczął oszczędzać. Nie. To byłoby działanie sprzeczne z obecnie panującą ideologią, której zasady można streścić w krótkim zdaniu: zadłużać się ile wlezie, spłacać będą następcy za pośrednictwem podatników . Władze Nysy postanowiły wziąć kolejny kredyt. Kolejny, bo ile tych kredytów już władza wzięła to chyba nikt nie wie oprócz skarbnika Lisonia. Kredyty brane są na wszystko, a doszło już do tego, że odsetki są spłacane kolejnymi kredytami. Nysa jest już zadłużona - jak podają dziennikarz Nowin - na około 200 milionów złotych. W g...