Posty

Wyświetlanie postów z 2021

Chciwość

Radni gminy Nysa oraz rady Powiatu właśnie przegłosowali dla siebie podwyżki. Podwyżkę dostanie także burmistrz Nysy. I to nie byle jaką. Zamiast 12500 złotych będzie zarabiał 20000 złotych. Rocznie to aż 240000 złotych. Za pięć lat bycia burmistrzem dostanie od podatników grubo ponad milion złotych! Jak głosowali? Tylko jeden radny zagłosował przeciwko podwyżkom dla burmistrza i radnych. To Celina Lichnowska . A oto kto był za przyznaniem sobie podwyżek za zasiadanie w radzie: Dariusz Bednarz (policyjny emeryt, wykładowca PWSZ) Łukasz Bogdanowski (pracownik spółki miejskiej) Joanna Bosak (pracownik powiatu, sołtys) Lilla Cwajna (sołtys, emerytka) Jacek Czuchraj (sołtys, rolnik) Wojciech Grubiak (jednoosobowa działalność) Edward Hałajko (dyrektor muzeum) Ryszard Jamiński (pracownik spółki miejskiej) Sebastian Jankowicz (sołtys, pracownik więziennictwa) Feliks Kamienik (prezes spółdzielni mieszkaniowej) Maciej Krzysik (pracownik urzędu pracy) Damian Kwiatkowski (sołtys, pracownik Agencj...

Chaos urzędniczo-etatystyczny

Miasto Nysa, jak już pisałem w poprzednim wpisie, jest całkowicie sparaliżowane korkami w godzinach szczytu. O powodach tego paraliżu obszernie informowałem wcześniej, zatem nie będę się na tym skupiał. Poruszę tutaj inny problem. Ten problem nazwałem tutaj roboczo "przerostem urzędniczo-etatystycznym" . Brak kontaktu na linii etatyści gminni - etatyści powiatowi W ostatnim czasie powiat nyski zorganizował przebudowę Alei Wojska Polskiego. Oczywiście kadra urzędnicza z powiatu nie zdołała powiadomić o tym fakcie licznej kadry urzędniczej z Urzędu Miasta. W efekcie Miejski Zakład Komunikacji w Nysie z dnia na dzień został odcięty od przystanków przy Cukrach Nyskich - o czym poinformowano na stronie przewoźnika*. Mimo, że dziennikarze (akurat nie ci z gazety "Tak" ) informowali już kilka miesięcy temu o tym, że przebudowa Alei zacznie się pod koniec roku nikt nikogo, na szczeblu urzędniczo-etatystycznym, nie poinformował. Najgorsze jest jednak coś innego. To już kolej...

Mała rocznica. To już 6 lat tymczasowego targu "bułgarskiego" w Nysie

W pierwszym roku swoich rządów Kordian Kolbiarz miał nie lada orzech do zgryzienia. Z jednej strony obietnica dana wyborcom, że na stadionie miejskim powstanie coś w rodzaju centrum sportowego z siłowniami pod chmurką i innymi tego typu rewelacjami dla rodzin; z drugiej strony narastający spór o targ „bułgarski”. A spór był co najmniej dziwny. Z jednej strony tzw. nyscy kupcy nie chcieli Bułgarów w Nysie, bo rzekomo odbierali miejscowym źródło zarobku, z drugiej strony chcieli aby „bułgarski” targ przenieść z Racławickiej na stadion miejski i tym samym stworzyć potworka, nowy stadion X-lecia, ale w Nysie, a nie w Warszawie i to w dodatku w bezpośrednim sąsiedztwie konającego targowiska miejskiego. Z urzędnikami wszystko na piśmie W tle była też sprawa przedsiębiorcy, który miał dołożyć się do inwestycji publicznej (budowa ronda przy Racławickiej i Asnyka) a w zamian mieć możliwość dalszego organizowania handlu starociami na własnej działce. Zdaniem dziennikarzy Nowin Nyskich ów przedsi...

Gmina niedobra do życia

Polska Agencja Prasowa stworzyła ranking, w którym sklasyfikowała gminy w Polsce. Ranking został oparty o różne wskaźniki, wg których ustalano, w której gminie żyje się najlepiej. Wskaźnikami, które decydowały o jakości życia były między innymi zanieczyszczenie środowiska, demografia, rozwój ekonomiczny i społeczny oraz dochody mieszkańców. Nysa na szarym końcu Spośród wszystkich klasyfikowanych gmin, które mają jednocześnie siedzibę powiatu Nysa znalazła się na 84 miejscu . To oznacza, że w województwie opolskim Nysa znajduje się na przedostatnim miejscu . Wyprzedziliśmy tylko Brzeg. Z klei nas wyprzedziły takie miasta jak Krapkowice, Strzelce Opolskie, Głubczyce, Kędzierzyn, Olesno, Namysłów, Kluczbork a nawet Prudnik. Miasta dużo mniejsze od Nysy, z mniejszymi budżetami okazały się bardziej przyjazne do życia dla mieszkańców niż Śląski Rzym. Nie ma w tym żadnego przypadku. Jak informowałem w poprzednim wpisie, ostatnie siedem lat rządów Kordiana Kolbiarza to pasmo "sukcesów...

Kordianowi "pykło"

W najnowszym numerze mojej ulubionej gazety samorządowej (lub jak kto woli "organu propagandowego" ) ukazał się felieton, którego autorem, jak co miesiąc, jest burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz. Pan Kolbiarz jak zwykle rysuje w swych felietonach alternatywny obraz rzeczywistości. Tym razem pisze o tym, że spotkał jakiegoś swojego tajemniczego oponenta, który go rzekomo pochwalił za ostatnie siedem lat działalności. Rzecz jasna tym krytykiem nie był nikt z opozycji, która "powiela puste medialne dyrdymały" , lecz ktoś inny. Ktoś kogo nie poznamy, być może ktoś kto nawet nie istnieje. Podobnie jak szklane domy , które opisuje burmistrz w swoich tekstach. Ale żeby było jasne - czasami burmistrz opisze rzeczywistość tak jak ona naprawdę wygląda. W felietonie "Mało nas do pieczenia chleba" burmistrz trzeźwo zauważył, że mimo wielu nakładów Nysa się wyludnia . Czyli, że jednak nie jest tak różowo jak to jest przedstawiane w jego alternatywnej rzeczywistości. Baa....

CBA kontroluje Gminę i ARN

Mało Nysan już o tym pamięta, ale w tym roku, po raz pierwszy w historii, do urzędu miejskiego w Nysie weszli agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Z gazety (a raczej organu propagandowego) "TAK" , którą produkują urzędnicy przy współudziale pracowników spółek miejskich, trudno cokolwiek się na ten temat dowiedzieć. Urzędowa prasa milczy na takie tematy. Nie dowiemy się z niej, że CBA prowadzi jakąkolwiek kontrolę. A jest o czym informować. Co sprawdza CBA? Rzecz poszła o działki budowlane. Otóż Gmina Nysa, zarządzana przez trio Kordian Kolbiarz, Marek Rymarz oraz Piotr Bobak, utworzyła swego czasu nową spółkę - Agencję Rozwoju Nysy. Następnie władze miasta przekazały bezpłatnie (aportem) działki gminne do owej spółki. Spółką zarządza Bogdan Wyczałkowski - były burmistrz Paczkowa, który - nawiasem mówiąc - był skazywany przez sąd za różne poważne przewinienia właśnie z okresu zarządzania gminą Paczków. Działki trafiły do spółki kierowanej przez Wyczałkowskiego bezpłatnie...

Samorządowe pożyczki

Gmina Nysa, zwłaszcza pod rządami Kordiana Kolbiarza, już przyzwyczaiła swoich mieszkańców do kredytów. Kredyty brane są praktycznie każdego roku. Doszło już do tego, że gmina bierze kredyt tylko po to aby spłacić raty innego kredytu. Sytuacja finansowa zaczęła wymykać się spod kontroli pod koniec 2019 roku, gdy okazało się, że gmina Nysa nie dostanie kredytu ani w ING Banku, ani w innych bankach komercyjnych. Na mieście mówiło się wówczas, że gmina musi zacisnąć pasa, bo może zabraknąć pieniędzy na opłacanie bieżących faktur, a nawet i pensji urzędników. Coś musiało być w tej plotce, bo w grudniu 2019 roku (czyli chwilę po tym jak ING nie udzielił gminie kredytu, ale zrobił to bank spółdzielczy) MZK Nysa drastycznie ścięła kursy na miejskich liniach. Jak można przeczytać na stronie MZK ucięto kursy na linii 3, 4, 6 oraz całkowicie zawieszono linie 13, 14 oraz 4S. Oczywiście ucięcie tych kursów było jednoznaczne z brakiem konieczności ich finansowania przez gminę. Wygląda więc na to, ż...

Powiatowe fikołki

Władze powiatu nyskiego ogłosiły na swojej stronie, że miejsca parkingowe, wybudowane za pieniądze unijne (a więc pieniądze podatnika), będą dostępne tylko dla klientów PKSu Nysa. Aby móc zaparkować pojazd na Piastowskiej i Szopena trzeba będzie kupić bilet miesięczny akurat w tej spółce (koszt 150 zł). Oczywiście bilety jednorazowe nie będą akceptowane, co jest kolejnym absurdem, który podważa celowość tego “projektu”. I - jak można było oczekiwać - nie ma też żadnej podstawy prawnej takiej decyzji (na stronie powiatu jest tylko publicystyczny tekst o rzekomej konieczności wprowadzenia takich zasad). Mocno wątpliwy charakter “parkuj i jedź” Władze powiatu utrzymują, że muszą wprowadzić takie zasady, bo tak wynika z unijnego projektu. Próba zrzucenia na Unię Europejską winy za ten absurdalny pomysł przez władze powiatu (PiS) należy włożyć między bajki. Unia nie kazała Powiatowi Nyskiemu wprowadzać takich zasad! I należy to podkreślić z całą stanowczością. W projekcie unijnym, napisa...

Pomnik Klapka. Dlaczego stanął w Nysie?

14.11.2021 o godzinie 11:00 odsłonięty został pomnik generała Grzegorza Klapka. Klapka to węgierski bohater wojny o niepodległość. A dlaczego jego pomnik odsłonięto akurat w Nysie? Ile impreza kosztowała mieszkańców? Dziennikarze Nowin Nyskich piszą, że pomnik kosztował Nysan 70 tysięcy złotych . Chodzi o ten murek. Samą tablicę ufundowali Węgrzy, którzy zresztą byli obecni na otwarciu. O ile sam murek kosztował 70 tysięcy złotych o tyle nie był to jedyny koszt jaki został przez podatników poniesiony . Delegacja węgierska była bowiem obwożona po mieście przez trzy dni. Koszty transportu również wziął na siebie nyski podatnik. Jak się okazuje to nie wszystko. Delegacja urzedniczo-węgierska była także na dwudniowej wycieczce w Kotlinie Kłodzkiej (czy tam też upamiętnili Klapka? Nie wiadomo...). Wiadomo natomiast, że stołowano się w pobliskim Redosie, a także w restauracji armeńskiej . Mieliśmy zatem w Nysie prawdziwy, międzynarodowy zjazd na koszt wszystkich Nysan. A co z tym Klapką? ...

Nowa koncepcja organizacji ruchu w północno-zachodniej części Nysy

Obraz
Nysa korkiem stoi. Zwłaszcza w godzinach popołudniowych. Najgorzej jest w rejonach “ przymostowych ” co jednoznacznie wskazuje na niedobory w przeprawie mostowej w naszym mieście. Dodatkowy most z całą pewnością udrożnił by rejon Szopena, Mostowej, Krzywoustego i oczywiście Bema, Kolejową, Bramy Grodkowskiej i Grodkowską. Niestety koszt budowy nowej przeprawy przekracza możliwości miasta i powiatu. Jeśli miasto nie dostanie pieniędzy z centrali to o nowym moście możemy zapomnieć. Ale to nie oznacza, że jesteśmy skazani na zakorkowane miasto! Co robić? Najtaniej jest zmienić organizację ruchu. To tylko kwestia projektu. Oczywiście sam projekt to dopiero początek. Trzeba byłoby bowiem nieco przebudować zapóźnione rozwiązania komunikacyjne w naszym mieście. W tym cyklu zajmiemy się projektami mającymi na celu usprawnienie ruchu w mieście. Most Bema W Nysie kluczowy jest most Bema. Daje on możliwość przeprawy dla pojazdów, których masa przekracza 10 ton. Most Kościuszki, który znajduje się...

Stal Nysa SA, finanse, analizy...

Stal Nysa SA zarejestrowana została 11 kwietnia 2019 roku. Kapitał zakładowy spółki nie prezentuje się imponująco. Spółka startowała z 100.000 złotych. Później była kilkakrotnie dokapitalizowana i dziś ma w kapitale 2.977.000 zł - co nie jest jakimś wybitnym wynikiem, biorąc pod uwagę fakt, że kapitalizacja pochodziła nie z zysków, ale z dopłat wspólników i była wymuszona przez fatalną sytuację finansową klubu. Wspólnicy Wspólnikami, czyli właścicielami, spółki są trzy podmioty. Pierwszy to Gmina Nysa, drugim jest spółka gminna Nyska Energetyka Cieplna, a trzecim “założycielem” jest ARN. Spółka wyemitowała 2977 akcji w pięciu seriach. Z danych znajdujących się w Krajowym Rejestrze Sądowym możemy przeczytać, że spółka zatrudniała trzech członków rady nadzorczej, choć w przeszłości było ich nawet pięciu. Prezesem, wpisanym w KRS, jest nadal Marek Majka, choć może się okazać, że w najbliższym czasie ten wpis zostanie zmodyfikowany, bo właściciele znaleźli już nowego prezesa. BIP? A po co ...

Dlaczego parkomaty w Nysie trzeba wymienić?

Gmina Nysa, za sprawą Rady Miejskiej, miała możliwość wskazać nowego administratora strefy płatnego parkowania. Przepisy pozwalają na to aby władze miasta nie ogłaszały przetargu na obsługę strefy, lecz wskazały własną spółkę gminną do realizacji tego zadania. W taki sam sposób postępują inne samorządy. Żeby daleko nie szukać wskażę na Opole. Tam miasto dużo wcześniej doszło do wniosku, że lepiej jeśli 100% zysków z parkingów zostanie w mieście niż tylko część (pozostała część trafiała do prywatnej spółki, która strefę obsługiwała). W Nysie do końca tego roku strefę będzie obsługiwać spółka z Grudziądza. Jasne jest, że to mało intratny interes dla gminy, bo zyskami ze strefy musi dzielić się z firmą, która tutaj, na miejscu, nie płaci podatków. Zdecydowanie korzystniej dla Nysy jest skopiowanie rozwiązania z innych miast takich jak wspomniane już Opole czy chociażby Płock. We wszystkich tych samorządach rajcowie dali zielone światło do procedury przejęcia strefy przez spółki gminne. Dz...