Posty

Burmistrz Nysy wie kto wygra przetarg

Na ostatniej sesji rady miejskiej doszło do arcyciekawej dyskusji między radnymi a burmistrzem. Burmistrz postanowił poprosić radnych o zgodę na sprzedaż kawałka terenu po FSD. Fragment ziemi przy ulicy Słowiańskiej graniczy z domami mieszkalnymi i świeżo wybudowanymi mieszkaniami stąd radni zaczęli zadawać władzy pytania. A że władza nie przywykła do odpowiadania radnym to wyszedł z tego niezły cyrk w wykonaniu burmistrza i jego zastępczyni. Radny Wojciech Grubiak spytał burmistrza co można na tym terenie wybudować. Burmistrz bez kozery odparł, że to teren przemysłowy. Radny Grubiak słusznie zauważył, że tam jest dookoła pełno domów, w dodatku niedawno powstały nowe mieszkania i nie byłoby dobrze gdyby teren sprzedawać jako przemysłowy. Na to burmistrz odparł, że teren będzie zagospodarowany pod budownictwo mieszkaniowe, gmina skorzysta z lex deweloper, a inwestorem będzie gminna spółka SIM , nie ma zatem zagrożenia, że powstanie tam uciążliwe przedsiębiorstwo przemysłowe. Radni zdębi...

Urząd można zastąpić pudłem z dziurą

W związku z upałami burmistrz Nysy poinformował, że urzędnicy będą pracować do godziny 12:30. Jak wiadomo praca urzędnika, polegająca na siedzeniu w biurze przy komputerze jest tak uciążliwa, że jak tylko słońce przygrzeje to trzeba iść wcześniej do domu. Co innego gdyby taki urzędnik pracował na budowie, prowadząc nieklimatyzowany autobus miejski, albo w sklepie na kasie. To wówczas mógłby pracować normalnie osiem godzin. A tak? Przy takich uciążliwościach trzeba kończyć wcześniej. Nie ma innego wyjścia. Okazuje się, że 171 urzędników z gminy można w łatwy sposób zastąpić. I nie trzeba do tego sztucznej inteligencji ani żadnych automatów. Wystarczy zwykłe pudło z dziurą na dokumenty (coś w rodzaju urny, do której mieszkańcy mogą wrzucać dokumenty, które chcieliby dostarczyć do urzędu). Takie pudło jest tańsze od 171 urzędników i może pracować 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, przy upałach i mrozach, a nawet przy pyleniu traw. Ponadto pudło nie chodzi na urlopy, nie choruje i ...

Burmistrz Nysy: "Fakty są takie, że w Nysie nie ma uchodźców", a niektórzy radni to demagodzy i populiści

Kordian Kolbiarz udzielił portalowi nysainfo.pl* wywiadu. W wywiadzie przekonuje, że w Nysie "nie ma uchodźców" , ale zaraz asekuracyjnie dodaje, że być może jednak są, mogą przecież pracować w lokalnych firmach, na budowach, albo tutaj studiować. Czyli są czy ich nie ma? Bo już w sumie nie wiadomo. Burmistrz mówi, że jest jakiś fakt, ale później sam sobie przeczy, że w zasadzie to ten fakt nie zawsze jest faktem, bo jak weźmiemy pod uwagę wielkie korporacje, które ściągają do miasta uchodźców, to przecież stanowisko burmistrza staje się nieaktualne. A przecież Nysa przyjęła też bardzo dużo uchodźców z Ukrainy. Tymczasem burmistrz stawia sprawę jasno: uchodźców nie ma . No chyba, że przejazdem, na uczelni, w fabrykach, przy inwestycji na strefie ekonomicznej, albo na stacji benzynowej... Jednym słowem burmistrz jak zwykle plecie bez ładu i składu. Jednocześnie wbija kolejny gwóźdź w trumnę lokalnych PiSowców, którzy przecież przez dwie kadencje byli jego koalicjantami! Twierd...

Za urzednicze głupoty zawsze płaci podatnik

Na temat nyskiego Misia (Centrum przesiadkowe) napisano już wiele. Nawet ogólnopolska telewizja pofatygowała się z Warszawy do Śląskiego Rzymu aby zrobić reportaż o dworcu, na którym nie ma rozkładów jazdy. Miejscowa prasa, w zależności od politycznych preferencji albo chwali Misia (tak jest w przypadku gminnej gazetki "TAK" ), albo punktują liczne niedociągnięcia, które tam występują (Nowiny, ale i, o dziwo, nysainfo). Nowiny zwróciły uwagę na brak obsługi niepełnosprawnych, śliskie chodniki czy tandetę przy wykończeniach. Z kolei nysainfo zauważyło, że na dworcu nie działają tablice informujące o odjazdach autobusów Nikt jednak nie zajął się najważniejszym. Ile to wszystko kosztuje. Bo to, że wydano ponad 16 milionów na zbudowanie tego Misiaczka to wiedzą już wszyscy. Ale jak to w kolbiarzowszczyźnie bywa koszt budowy to jedno, a koszt utrzymania to drugie. Jak już coś nasz naczelny ekonom postawi to później zostaje już tylko jedno - załamać ręce i ponosić gigantyczne koszt...

Umierające miasta

Kilka lat temu, w Kielcach, radni wpadli na genialny pomysł. Postanowiono zamknąć dla ruchu kołowego centrum miasta. Zamknięto ulice Małą, Dużą, Sienkiewicza, Leśną, przejazd przez Paderewskiego oraz Czarnowską. W efekcie mieszkańcy uzyskali spokój. Ale wraz ze spokojem pojawił się kompletny upadek. Dziś centralne ulice Kielc umarły. Nie ma tam nie tylko pojazdów, którym wjazdu zabroniły lokalne władze, ale także jakiegokolwiek życia. Dawniej, tętniąca handlem ulica Sienkiewicza zamieniła się w ulicę zombie. Pusto, bez ludzi, bez handlu, bez żadnych lokali. Zostały pojedyncze placówki bankowe i jakieś tymczasowe punkty z kebabem, które tak szybko jak się otwierają tak i znikają. Życie w centrum umarło. Zresztą symptomy upadku było widać już w rok po całkowicie bezpodstawnym zamknięciu ulic dla pojazdów. Przedsiębiorcy, którzy od lat prowadzili interesy w centrum, zaczęli narzekać na drastyczne spadki w przychodach. Co z tego, że oni, jako właściciele lokali, mogli dowieźć towar do swoi...

Nysa to dobre miejsce do życia

W najnowszym numerze najlepszej gazety wydawanej w gminie Nysa pojawił się wywiad z burmistrzem zastępcą panem Bobakiem. Pod wywiadem nikt z urzędniczego grona redakcyjnego się nie podpisał, zatem można hipotetycznie założyć, że wywiad pan Bobak przeprowadził sam ze sobą. Pomijając nudną i pełną propagandy treść w oczy rzuciło mi się stwierdzenie z nagłówka: "Gmina Nysa dynamicznie się rozwija, stając się bardzo dobrym miejscem do życia" . Nie wiem co prawda jak autor tego zdania definiuje słowo "rozwój", ale jeśli gmina Nysa naprawdę jest dobrym miejscem do życia to należałoby się spodziewać, że w tej krainie wiecznej szczęśliwości jakieś statystyki potwierdzą ten rzekomy dobrostan. Rzuciłem więc okiem na najoczywistszą statystykę, która nie podlega żadnej dyskusji. Sprawdziłem roczniki statystyczne GUSu. W rozdziale dotyczącym demografii bez problemu można zlokalizować Nysę. W mieście mieszka obecnie 41 205 osób. Na wsi 13 066. A ile mieszkańców było ...

Źle się dzieje w Nysie

Burmistrz Kolbiarz bierze kolejną chwilówkę. Tym razem 5 milionów złotych pożyczy mu Bank Spółdzielczy z Otmuchowa i z Białej. Wcześniej już wziął 15 milionów, również w ramach szybkiego zwrotu. Doszliśmy już do momentu, w którym gmina, aby nie zbankrutować, bierze chwilówki na spłaty poprzednich chwilówek. To już nie spirala zadłużenia, lecz kompletny upadek finansów miasta i gminy. Na co ta kasa? Kolbiarz argumentuje chęć wzięcia chwilówki w ten sposób: "na pokrycie występującego w ciągu 2023 roku przejściowego deficytu budżetu". A czymże jest ten "przejściowy deficyt" ? Niczym więcej jak tylko dwoma sprawami. Po pierwsze władze Nysy fatalnie zarządzają publicznymi pieniędzmi, a budżet jest tylko nic nie wartym skrawkiem papieru wyprodukowanym przez skarbnika Lisonia i przyjętym bez żadnej dyskusji przez nyskich radnych. Po drugie - i to jest istotne - władze Nysy utworzyły spółki, które służą do bezmyślnego marnotrawienia pieniędzy. Jak ustaliły bowiem Nowiny Nys...

Kosztowne utrzymanie urzedu miejskiego (171 etatów!)

W ubiegłym roku utrzymanie urzędu miejskiego przekroczyło kwotę 17 milionów złotych . Jak policzyli dziennikarze Nowin* każdy mieszkaniec, od niemowlaka aż po starca, musiał się złożyć po 300 złotych na utrzymanie pałacu przy Kolejowej 15 oraz na pensje ludzi, którzy tam zasiadają. Zadziwiająca jest także gigantyczna liczba urzędników. Jest ich aż 171 . To sporo, zwłaszcza, że Kordian Kolbiarz obiecał przed wyborami redukcje etatów na maksa**. Tej obietnicy nie dotrzymał, urzędnictwo w Nysie rozbudował (choćby tworząc CIS). Same pensje pochłaniają 11 milionów każdego roku! Kosztowne jest także utrzymanie Rady Miasta. Rocznie to dodatkowe 660 tysięcy złotych na rok. Np. radny Nakonieczny dostaje miesięczny ryczałt za funkcję przewodniczącego w kwocie aż 3220,95 złotych. Do tego wysoka pensja za pracę w państwowej inspekcji handlowej. Wiceprzewodniczący rady, a jest ich aż czterech, dostaje 2576,76 zł. Przewodniczący komisji 2415,71 zł. Działalność radnego jest zatem bardzo opłacalna. ...

RIO ostrzega burmistrza Nysy, za dużo długów

Regionalna Izba Obrachunkowa sporządziła opinię, z której wynika, że finanse gminy Nysa, pod rządami Kordiana Kolbiarza i jego współpracowników, znalazły się w fatalnym stanie. Oto fragment opinii: "Sytuacja finansowa, w której budżet 2022 roku zamknął się deficytem w wysokości 36,7 mln zł przy jednoczesnym zadłużenie sięgającym na koniec roku kwoty 157 mln zł jest zjawiskiem niepokojącym, mogącym zagrażać stabilności finansowej gminy i tym samym mogącym mieć wpływ na realizację przez nią zadań publicznych" Jak podają Nowiny Nyskie*, gmina Nysa jest, obok znacznie większego Opola, najbardziej zadłużoną gminą w województwie Opolskim. W ubiegłym roku deficyt wyniósł 36,7 miliona złotych, a zadłużenie 157 milionów. Poziom zadłużenia w stosunku do dochodów wynosi już 49%. To bardzo niepokojące dane. Pamiętać należy, że duża część długu została ukryta np. w obligacjach (za zakup FSD). RIO nie brało pod uwagę także długów, które znajdują się w spółkach gminnych. Gdyby to wszyst...

Darmowe mieszkania socjalne z długami

Rośnie zadłużenie mieszkańców, którzy dostali od gminy mieszkania komunalne w Nysie na ul. Grodkowskiej. Mieszkania oddano do użytku w czerwcu 2021 roku. Mimo bezpłatnych mieszkań i niskich kosztów lokatorzy nie płacą za czynsze. W październiku sumaryczne zadłużenie wynosiło 59 587,64 zł. W grudniu już 64 248,89 zł. Mieszkania komunalne przy ul. Grodkowskiej w Nysie oddano do użytku w połowie 2021. Władze miasta przekonywały, że to dobra inwestycja, bo dzięki niej mieszkańcy nie będą musieli brać kredytów aby mieć mieszkanie. W teorii wszystko było dobrze, ale praktyka okazała się bardzo brutalna. Mieszkania przydzielono wg klucza stworzonego przez gminę, co spowodowało, że na mieszkania nie mieli szans ludzie pracujący, którzy jeszcze nie mają dzieci, albo dopiero się o nie starają.  Lista lokatorów, którzy otrzymali mieszkania została utajniona, gmina nigdzie nie ujawniła komu konkretnie przydzielono mieszkania. Jak jednak czas pokazał algorytm tak "przydzielił" mieszkania...