Chciwość
Radni gminy Nysa oraz rady Powiatu właśnie przegłosowali dla siebie podwyżki. Podwyżkę dostanie także burmistrz Nysy. I to nie byle jaką. Zamiast 12500 złotych będzie zarabiał 20000 złotych. Rocznie to aż 240000 złotych. Za pięć lat bycia burmistrzem dostanie od podatników grubo ponad milion złotych!
Jak głosowali?
Tylko jeden radny zagłosował przeciwko podwyżkom dla burmistrza i radnych. To Celina Lichnowska.
A oto kto był za przyznaniem sobie podwyżek za zasiadanie w radzie:
Dariusz Bednarz (policyjny emeryt, wykładowca PWSZ)
Łukasz Bogdanowski (pracownik spółki miejskiej)
Joanna Bosak (pracownik powiatu, sołtys)
Lilla Cwajna (sołtys, emerytka)
Jacek Czuchraj (sołtys, rolnik)
Wojciech Grubiak (jednoosobowa działalność)
Edward Hałajko (dyrektor muzeum)
Ryszard Jamiński (pracownik spółki miejskiej)
Sebastian Jankowicz (sołtys, pracownik więziennictwa)
Feliks Kamienik (prezes spółdzielni mieszkaniowej)
Maciej Krzysik (pracownik urzędu pracy)
Damian Kwiatkowski (sołtys, pracownik Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa)
Paweł Nakonieczny (pracownik państwowego urzędu)
Ewelina Szewczuk (pracownik opieki zdrowia w Nysie)
Paweł Szyra (działalność gospodarcza)
Marek Święs (pracownik opieki zdrowia w Nysie)
Jacek Tarnowski (pracownik starostwa)
Adam Zelent (pracownik miejskiej spółki)
Jak widać zdecydowana większość radnych pracuje w tzw. budżetówce. To trochę smutna dysproporcja pomiędzy przedsiębiorcami a siedzącymi przy państwowym cycku.
Przed zabraniem głosu w tej sprawie wstrzymali się:
Zdzisław Konik, Danuta Pasieka, Jolanta Warczak-Trytko. Przemysław Dziaduś był nieobecny na głosowaniu, ale i tak podwyżkę dostanie.
Kto chciał dać podwyżkę burmistrzowi?
Z wnioskiem o podwyżkę dla władz miasta wystąpiła Elwira Ślimak - zastępca burmistrza. Oczywiście zarobki na poziomie 12500 złotych miesięcznie to za mało, więc rada zgodziła się na podwyżkę do 20000 złotych miesięcznie. Co ciekawe przy tym głosowaniu znowu tylko Celina Lichnowska była przeciwko. A reszta? Dlaczego mieliby być przeciwko, przecież to nie oni tylko ci co wytwarzają PKB zrzucą się na pensję dla władz. Więc byli "za".
Powiat też chciwy
Starosta do tej pory zarabiał 11900 złotych miesięcznie. Teraz dostanie 19935. W końcu gigantyczna inflacja wywołana przez jego kolegów z PiS musi zostać jakoś zrekompensowana partyjnym działaczom.
A oto kto chciał podwyżek:
Jolanta Barska (pracownik PCPR, była burmistrz Nysy, za jej kadencji w Nysie nie działo się kompletnie nic, zasłynęła remontem wieży Bismarcka, która przynosiła same straty)
Czesław Biłobran (pracownik PKSu Nysa, dla którego stworzono specjalnie takie stanowisko jak Dyrektor Przewozów. Wcześniej był starostą, a w PKSie jakoś radzono sobie bez dyrektora)
Grażyna Bortniczuk (matka posła/ministra Bortniczuka)
Joanna Burska (etatowy pracownik powiatu)
Adam Fujarczuk (pracownik urzędu miejskiego)
Janusz Jaskot (lekarz)
Tomasz Jazienicki (nauczyciel WF)
Henryk Kamiński (członek zarządu powiatu)
Zbigniew Karnaś (pracownik etatowy w prywatnej firmie)
Danuta Korzeniowska (pracownik powiatu, wiceprzewodnicząca rady)
Andrzej Kruczkiewicz (obecny starosta, były nauczyciel WF)
Bożena Lewińska (emerytka)
Grzegorz Samborski (pracownik spółki miejskiej)
Bogdan Wyczałkowski (pracownik spółki miejskiej)
Damian Wylężek (nauczyciel)
Janusz Zapiór (pracownik ZOZ Głuchołazy)
Anna Ziółkowska-Woźny (księgowa w prywatnej firmie)
Maria Żukowska-Jacykowska (w oświadczeniu napisała: "brak" [zatrudnienia - dop.], a zawód: "specjalista", także nie wiadomo co porabia Pani Maria poza tym, że jest działaczką PiS)
Przeciwko tym bezpardonowym podwyżkom byli: Jacek Chwalenia oraz doktor Kazimierz Rozumek.
Wstrzymali się: Teresa Nosal, Daniel Palimąka, Paweł Szymkowicz i Piotr Woźniak
Piotr Bobak (sekretarz Nysy) był nieobecny.
Ile teraz dostaną radni?
Oto nowe zarobki radnych Nysy:
Radny miasta: 2093zł (zamiast 1307)
Przewodniczący komisji: 2415 zł (zamiast 1905)
Wiceprzewodniczący rady: 2576 zł (zamiast 1609)
Przewodniczący: 3220 zł (zamiast 2012 zł)
A to nie są ich jedyne zarobki. W większości radni zarabiają znacznie więcej w spółkach np. miejskich.
I zarobki powiatowej elity:
przewodniczący rady: 4289 zł (zamiast 2684 zł)
nieetatowy członek zarządu: 4289 zł (zamiast 2684 zł)
wiceprzewodniczący rady: 3734 zł (zamiast 2200 zł)
przewodniczący komisji: 3563 zł (zamiast 2200 zł)
radny: 2919 zł (zamiast 1800 zł)
Komentarze
Prześlij komentarz